Logowanie
Login
Hasło
Przypomnij hasło

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Dodaj blog
blogi
  1. 2010-03-04 ti60 | 
  2. 2010-02-26 outlaw88 | 
  3. 2010-02-26 fetixxx | 
  4. 2010-02-24 88lbn88 | 
  5. 2010-02-08 palmeister | 
  6. 2010-01-26 galatea | 
  7. 2010-01-06 alamakota1 | 
  8. 2010-01-04 elvira-DE | 
  9. 2010-01-03 xxsebeqxx | 
  10. 2010-01-03 beria | 
blogi statystyki
Już 47 osób założyło u nas bloga.
Napisaliście 51 notek
i komentarzy

Nie masz jeszcze swojego pamiętnika? Załóż go już teraz za darmo!
Wpisy

Świadectwo


Wtorek, 9 Luty 2010, 8:03:38

Pamiętam te dni
Gdy schronieniem była noc moje sny
Pamiętam te dni
Gdy budziłem się nie chciałem żyć
Na szczęście te dni odeszły w niepamięć
Robiąc przy tym niezłą życia zamieć
Teraz porządkuje szkody
Nie oczekując braw i nagrody
Byłem złym człowiekiem co dzień się bałem
Choć bardzo chciałem to mało spałem
Mnóstwo pomysłów w głowie mi się tliło
Nic nie zrobiłem wszystko na panewce się spaliło
Tyle przyrzekania obiecania i kręcenia
Zaufanie zgubione więc czas odrodzenia
Nie ważne to co było robić muszę tak by się to nie powtórzyło
Przeszłość zostawiam przeszłości
Przyszłość w opiekę przyszłości
Do mnie dziś należy
Problemy postanowiłem Bogu powierzyć
On przygotował dla mnie ścieszkę życia
Ode mnie zależy postawa sposób bycia
Pewne sprawy muszę wziąć w swoje ręce
Jemu dobre uczynki i modlitwę słać będę w podzięce
Za życie drugi czy też setny raz darowane
Z nim życiowe pojedynki nie będą przegrane
Ty czy ja możemy nazwać się panami
W rzeczywistości jesteśmy nicością marnymi życia ofiarami
Mów co chcesz wierz w co chcesz
Ty decydujesz ty najlepiej wiesz
Czego chcesz do czego dążysz
Ale ufny jedynie w swoje siły szybko się pogrążysz
Ja kiedyś Boga się wyparłem
W obrazy plułem krzyżem rzucałem z diabłem pakt zawarłem
Wielki się czułem innych wyśmiewałem
Czas tylko na rozrywkach spędzałem
Zanim się obejrzałem przegrałem
Leżąc na ziemi w górę patrzyłem i płakałem
Chciałem przeprosić lecz nie umiałem
Dalej go o wszystko obwiniałem
Coraz więcej od życia chciałem
Bardziej zamknięty i nie osiągalny się stałem
Dni były dla mnie męką noce koszmarem
Chociaż się bałem o pomoc go nie wołałem
Ufny w własną siłę z wiatrakami walczyłem
Niszczyłem siebie bliskich wszystko wokół niszczyłem
Zapatrzony w siebie kreowałem obraz wielkiego człowieka
Śmiejąc się z upadających nie wiedziałem że wielkie dno mnie czeka
Nadciągało jak tajfun który zmieść ma wszystkie sny
Wielkie tsunami które nie oszczędzi nic
Sam na siebie ściągnąłem wielki bicz
Na nic płacz na nic lament sam zrobiłem ten zamęt
Marzenia plany wielkie o przyszłości sny
Szybko się rozpłynęły gdzieś w oddal popłynęły
Pozbawiony jakich kol wiek złudzeń
W głowie pustka masa chorych wizji myśli o wódzie
Chciałem przestać nie robić tego już
Z drugiej strony to napierało nie chciałem cierpieć wielki tchórz
Prosiłem Boga by zabrał mnie
Lecz ten nie słuchał w ogóle
Sam więc chciałem skrócić swoje męki swoje bóle
Drżenie rąk nocne poty biegunka ostre wymioty
Widzenie na jawie wyrzuty sumienia narastające kłopoty
Nic to nie dało zastanowienie nad sobą w głowie zaświtało
Analiza wszystkiego co było jak się wszystko działo
Strat mnóstwu mnie sięgnęło ale przecież to nic straconego
Wszystko można zacząć od nowa budować
I choć do końca przeszłości nie mogę wyprostować
Nie boję się dnia nie boję się nocy
Nie wstydzę się rozmawiać z Bogiem dziękować czasem prosić
Problemy mnie nie opuściły
Wręcz odwrotnie większe się stały ale wierzę że to co daje mi Pan jest na moje siły
Nikt krzyża cięższego nieść nie może od siebie
Gdy upadasz pod nim pamiętaj że on przyjdzie Ci w potrzebie
Wiara czyni cuda wierzysz i chcesz a na pewno się uda
Trzeba też włożyć w to mnóstwo siły
A bądź pewny że kiedyś powiesz: Moje marzenia się spełniły
W te najtrudniejsze dni gdy wydaje Ci się że zostałeś sam
I zadajesz pytanie:
Dlaczego opuściłeś mnie Panie
On odpowie Ci że w te trudne dni cały czas był przy tobie
Niósł Cię na rękach byś poradził sobie
Ufaj mu w zdrowiu czy w chorobie
W szczęściu i nieszczęściu on jest przy Tobie
Mów bliskim jak bardzo ich kochasz jak ich potrzebujesz
Mów im wszystko co do nich czujesz

Wpis opublikowany na blogu: Oczami alkoholika

Komentarze użytkowników (2)
~Magda 2010-03-02 17:59:19
Bardzo głęboka treść... To piękne że autor czuje wdzięczność do Pana Boga. To piękne że nauczył się Mu na nowo zaufać. "Jezu ufam Tobie!" - zdanie które w swej pięknej prostocie jest tak trudne. 3mam kciuki. Nie poddawaj się.
nazir 2010-02-22 23:55:11
ciekawe...
Copyright © 2008-2010 Narkotyki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kliknij tutaj aby skontaktować się z administratorem.
Forum Psychologiczne Autoagresja